poniedziałek, 10 lutego 2014

Your skin.

Lubisz gdy placze. Mimo Twej niewiedzy w tym temacie. Nie wiesz co u mnie. Czasem nie zdajesz sobie po prostu sprawy, ze jednak boli. Gdy tylko sie mijamy, a slysze Twoj glos w sluchawce. Ranisz tym, jak wymuszone jest Twoje zainteresowanie. Jest ta nuta nadziei, ze moze czujesz czasem to co ja, tez placzesz. Z tej pustki. Zadaje sobie pytanie, czy Tobie tez mnie brakuje. Pomijam to, jak bardzo. Przeciez jestes dla mnie najwazniejsza osoba. Nie rozumiem tego, nie wiem. 

,,Chowała w sobie pustkę tak mocno, że nie znalazłby jej nawet detektyw."

Ciepla noca, siedzac na balkonie. Ten tuzin mysli, slyszac Twoj oddech. Strach, czy Ci zalezy. Tesknie za Twoim spojrzeniem, codziennym zapachem kawy i tytoniu. Kiedys jeszcze bedziesz obok mnie, wierze. Moze wyjasnisz jak mialo byc. 


                        Zostalo mi

                  tylko

          c z e k a c.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz