Nikt nigdy się o mnie tak nie martwił, cholera! Nie widzę Cię prawie drugi tydzień, przyznaję że nie wyrabiam. Trwam w tym dalej, tylko by przetrwać, do cudownego dnia, by kolejny raz móc się wtulić i zasnąć. By przez sen słyszeć cichy szept, że nikt nie ma prawa się odezwać bo śpię.
Rozmowa z Tobą o wszystkim jest cenna. Wierzę że wiem już wszystko o Tobie. Mam nadzieję na dalszą przyszłość, pozbędę się depresji.
Lubię, jak mówisz że jestem księżniczką. Ale tylko Twoją. Nie zostawię Cię, nie opuszczę i nie dam Ci odejść. Nie ważne czy będzie jak w niebie czy nastanie nas ciemność. Razem się nie zgubimy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz