środa, 14 maja 2014

I am sorry again.

Tak rzadko tu bywam. Blokuje mnie czas, myśli. Ale sądzę że czas je wylać. Kiedyś tą cudowną historię opiszę. Szczegółem gdy będzie musiała się skończyć, a walczę z tym że nie chcę. Tym bardziej zdecyduję się na opisanie jej. Uchyleniu rąbka tajemnicy. Tak niewinnej i delikatnej. Na teraz nie dam tej historii odejść tak łatwo. Gram w niej główną rolę. Tak wygrałam.

Przecież umiem tylko ranić i dławić w sobie smutek.. Hej, Aniołku, cofnij sobie trochę, parę wpisów wstecz. Pamiętasz? Zaczynaliśmy. Tak bardzo bałam się by to przetrwało chociaż miesiąc. Z dnia nadzień stałeś się tak ważny. Dziś. Za trzynaście dni będzie pół roku. Ej, no mimo wielu złych rzeczy za, przy i przed nami mam ochotę na kolejne pół. Potem kolejny rok, dwa, może dziesięć?

Nie sądzisz że obietnic się nie łamie? Szczegółem tych w ważnych chwilach, najcięższych. Dlatego ja tego nie zrobię.

Chyba za dużo płaczę.

Za dużo układam planów.

Zbytnio tęsknię.

A przecież tak wiele nie wymagam.

Kocham.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz