Zaufanie jest tak ważną rzeczą. Od tego, zaczyna się. Kończy również.
Boję się. Boję się, że to wszystko dzieje się za
szybko, że znów popełnię
błąd, zawiodę się. Jestem pełna obaw, ale czas wrócić do starych zwyczajów,
wylać z siebie wszystko co złe popijając to cudownym cappuccino, zrobionym przez kochaną właścicielkę. W nowym rozdziale wracam do niektórych starych zwyczajów którym należy się uwaga.
I trust You. Tak bardzo chcę Ci to powiedzieć. Przepełniła mnie wielka nadzieja że nie zawiedziesz. Wierzę Ci. Szaleństwo, nie sądzisz?
Aniołku, bądź zawsze a pójdzie to w
dwie strony. Czuję się jakby to był sen. Jeśli chcesz, obudź mnie albo udowodnij że to się dzieje naprawdę.
Nic nie mówisz znów, ja milczę też, ale oboje mówimy "chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję".
Aniołku, znów dziękuję że jesteś.
Zadaj sobie pytanie czy jest warto. Od mojej strony dowiesz się: owszem, tak. Miło jest myśleć że zawsze w jakimś stopniu czeka na Ciebie, polega.
Nie zawiedź mnie,
ufam Ci.
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz