niedziela, 15 grudnia 2013

all i want

 Święta nadchodzą. 
Nie wiem dlaczego tą notkę od tego zaczynam, podejrzewam że czynnik jest taki iż nie cierpię świąt. Święta ze swoją "magią" stały się cholernie komercyjne, wszystko jest na pokaz. Gdzie to oczekiwanie? Ludzie biegają za coraz droższym prezentem, listą gości i tym co będą jeść. No przecież trzeba mieć sie czym chwalić, że rodzina z drugiego końca kraju
przyjedzie. Nawet nie chce mi się wspominać o względach religijnych.

Mimo wszystko zaczęłam o świętach bo liczę że te będą wyjątkowe. Potrzebuję tylko zgody, słówka. Jest ta nadzieja na zmianę zdania o tym wyjątkowym czasie. Marzę, by odciąć się od wszystkiego, zamknąć w domu. Z tą jedną ważną osobą. 

Ej, świat nie istnieje dla Nas. Tak uwielbiam to słuchać, spokojnie brzmi z Twoich ust. Kocham to jak patrzysz na mnie. Z każdym dniem, jest tylko lepiej. Zerkasz dość często mówiąc "muszę się starać". Wiesz o tym że idzie to w dwie strony. Uśmiecham się w tym momencie do monitora pisząc to. 

Skasowałam przeszłość. 
Dość dosłownie, bo usunąć 2,5 tyś zdjęć i obrazów z telefonu, tych najbardziej ukrytych, bardzo bardzo starych i tych nowszych to nie lada zadanie. Zrobiłam tak, jak była Twoja prośba. Przestać o tym myśleć. Nie ma tego we mnie, już wcale. Marzeniami jestem tylko do przodu. 

Dość prywatnie, ale zaryzykuję. Jedno z ulubionych zdjęć. 
Aniołek. <3

Do końca naszych dni, musisz zostać, ze mną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz